Dotacje na zabytki
- 35 tys. złotych przekazał samorząd powiatowy na prace
konserwatorskie, restauratorskie lub budowlane przy zabytkach
sakralnych w powiecie brzeskim. Dotację otrzymają Parafie
Rzymsko-Katolickie: w Dębnie, w Czchowie i w Szczepanowie.
Proboszcz na medal
- Za zasługi w dziedzinie opieki nad zabytkami minister
kultury przyznał złotą odznakę kustoszowi szczepanowskiego
sanktuarium ks. Władysławowi Pasiutowi. Uhonorowano go w ten sposób
podczas niedzielnych powiatowych dożynek w rodzinnej wsi Św.
Stanisława.
Powiatowe święcenie
chleba - Tegoroczne świętowanie plonów w powiecie
brzeskim wybrano Szczepanów. Powiatowe dożynki rozpocznie w
najbliższą niedzielę msza w tamtejszej bazylice.
Miejsce świętych i papieży
- Senna, spokojna miejscowość, oddalona o kilka
kilometrów od powiatowego Brzeska, we wnętrzach zabytkowych budowli
kryje bezcenne skarby.
Odpust w Szczepanowie
- Przez tydzień w Szczepanowie trwał odpust ku czci Świętego
Stanisława. Zwieńczeniem była polowa msza święta, odprawiona w
sąsiedztwie Sanktuarium. W nabożeństwie uczestniczyło kilka tysięcy
wiernych, pielgrzymów z całej Polski.
Świątynia wyjątkowo
zadbana - Kościół parafialny w Szczepanowie, od 2003 r.
będący bazyliką, został uznany za najlepiej zadbany obiekt zabytkowy
w Małopolsce w ub.r.
XVII–wieczny obraz po
renowacji - Trzy lata trwała renowacja XVII–wiecznego
obrazu, którego właścicielem jest sanktuarium świętego Stanisława.
35 tys. złotych przekazał samorząd powiatowy na prace
konserwatorskie, restauratorskie lub budowlane przy zabytkach
sakralnych w powiecie brzeskim. Dotację otrzymają Parafie
Rzymsko-Katolickie: w Dębnie, w Czchowie i w Szczepanowie.
Obiekty architektury sakralnej niewątpliwie stanowią szczególne
miejsce wśród zabytków Ziemi Brzeskiej. - Ochraniając dziedzictwo
historyczne, zachowujemy je dla przyszłych pokoleń. Te dzieła
kultury, stanowią element trwałego dorobku naszego regionu. Często
są to perełki sztuki sakralnej, przez lata otaczane kultem, dlatego
warto je ratować, aby nie uległy bezpowrotnemu zniszczeniu - mówi
starosta brzeski Grzegorz Wawryka.
Wielu turystów odwiedzających powiat brzeski przyciąga Szczepanów, w
którym urodził się św. Stanisław, biskup i męczennik - Patron
Polski. W jego rodzinnej miejscowości znajdują się liczne obiektu
kultu poświęcone jego osobie. Szczególne miejsce zajmuje
średniowieczny kościół fundacji Jana Długosza, który został
rozbudowany na początku ubiegłego stulecia. W szczepanowskiej
bazylice już od kilku lat trwa odnowa zabytków. Podczas prac
konserwatorskich w sanktuarium odkryto średniowieczne portale oraz
barokowe malowidła. Odnowiono wnętrze świątyni oraz jej ściany
zewnętrzne. Dzięki dotacji przekazanej przez powiat (20 tys. zł.)
teraz będzie możliwa rekonstrukcja zabytkowego muru ogrodzeniowego.
Przebudowa zniszczonego muru obejmuje teren, na którym wzniesiona
jest pamiątkowa kaplica z 1861 r., w której przechowuje się pień
dębu, pod którym według tradycji urodził się św. Stanisław. Obok
kaplica usytuowana jest kamienna kolumna z figurą Patrona Polski.
Wykonanie planowanej rekonstrukcji muru z pewnością przyczyni się do
estetycznego wyglądu całości działki, a także wpłynie na
zabezpieczenie przed dewastacją zabytkowego mienia.
Umowę o przekazaniu przez Powiat środków podpisuje Starosta Brzeski
Grzegorz Wawryka oraz ks. Prałat Władysław Pasiut
Dotacja w wysokości 10 tys. złotych zostanie przeznaczona Parafii
Rzymsko-Katolickiej w Dębnie, na renowację pomnika nagrobnego z
rzeźbą Piety, który znajduje się na miejscowym cmentarzu. Zabytkowy
pomnik w postaci postumentu pochodzi prawdopodobnie z drugiej
połowie XIX wieku. Wykonany został z piaskowca w kolorze żółtawym z
użyleniami żelazistymi. Z uwagi na bardzo duży procent zniszczenia
postumentu, będzie on zrekonstruowany w piaskowcu o podobnym
kolorycie z wykorzystaniem istniejącej płaskorzeźby.
Parafia Rzymsko-Katolicka w Czchowie z budżetu powiatu brzeskiego
otrzyma 5 tysięcy złotych. Te środki zostaną przeznaczone na
renowację zabytku - Krucyfiks barokowy z XVII wieku, stanowiącego
wyposażenie czchowskiego kościoła. Zabytek posiada wyjątkową wartość
historyczną, artystyczną i plastyczną. Powstał w XVII w. i należy do
czołowych zabytków sztuki w skali ogólnopolskiej. Celem zabiegów
konserwatorskich jest zatrzymanie naturalnego procesu niszczenia
obiektu oraz przywrócenia mu pierwotnych wartości artystycznych. Ze
względu na specyfikę zabytku, wszelkie działania konserwatorskie
opierać się będą na uprzednio przeprowadzonych badaniach
specjalistycznych i analizach laboratoryjnych oraz odpowiednio
wykonanych próbach.
data: 22 września 2006r., źródło: Gazeta Krakowska
W sutannie i w stroju piłkarskim
Tadeusz Piwowarski i Sławomir Szyszka na co dzień chodzą w
sutannach. Obaj księża są też często widywani w krótkich spodenkach
i w piłkarskim obuwiu. Piłka nożna jest ich pasją, której oddają się
w wolnych chwilach. Ciągną za sobą młodych chłopców, dla których są
prawdziwymi autorytetami.
Enter Victoria…
Ksiądz Sławomir Szyszka z parafii Szczepanów od roku gra z
powodzeniem w A-klasowej Iskrze Łęki i jest podstawowym graczem
drużyny.
Godziny meczów w Łękach dostosowywane są do duszpasterskich
obowiązków kapłana. Wcześniej grywał on już w innych drużynach, a
przez pewien czas także w rozgrywkach brzeskiej powiatowej ligi
halowej piki nożnej, w barwach zespołu Enter Victoria. Drużyna
została stworzona przez księdza Tadeusza Piwowarskiego z parafii
Miłosierdzia Bożego.
Zaczęło się w Gdyni
Związki księdza Piwowarskiego ze sportem są rozległe. Z nominacji
biskupa Józefa Życińskiego jest diecezjalnym duszpasterzem sportu.
Można go spotkać co roku na stadionie Unii Tarnów przed sezonem
żużlowym podczas ceremonii poświęcenia toru i motocykli. Organizuje
diecezjalne i parafialne turnieje sportowe, bądź czynnie w nich
uczestniczy, jeśli przygotowuje je ktoś inny. Jest także kapelanem
Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.
Jego przygoda ze sportem zaczęła się w Gdyni, gdzie przez pewien
czas występował na boiskach III ligi w drugim zespole Arki. Kiedy
przywdział sutannę, ani przez chwilę nie myślał o zerwaniu z piłką
nożną. Zresztą księża często rozgrywają mecze piłkarskie, na
przykład z policjantami czy samorządowcami. Mało kto zapewne wie, że
w zeszłym roku odbyły się w Biłgoraju I Mistrzostwa Polski Księży.
Wystartowało dwanaście drużyn, a reprezentacja diecezji tarnowskiej
wywalczyła wysokie, trzecie miejsce. W zespole oczywiście
występowali książa Szyszka i Piwowarski.
Bliżej młodzieży
– Zainteresowanie sportem i moje czynne w nim uczestnictwo pozwala
łatwiej nawiązać kontakt z młodzieżą. Wspólne organizowanie zawodów,
wyjazdy na zgrupowania sportowe i rekolekcje zacieśniają więzi.
– Dawniej księdzu wystarczał autorytet sutanny, teraz trzeba go
sobie mozolnie wypracowywać – mówi ksiądz Piwowarski, który jest
także duszpasterzem młodzieży w brzeskim dekanacie i katechetą w
szkołach średnich, a więc z młodzieżą przebywa na co dzień. Wie jak
do niej dotrzeć, wszak jest doktorem socjologii.
Kiedy przed trzema laty brzeskie Starostwo Powiatowe ogłosiło, że ma
powstać liga halowej piłki nożnej, jedną z pierwszych zgłoszonych
drużyn była Victoria założona przez księdza. Stworzona nie na
okoliczność ligi – powstała, gdy tylko w Brzesku wybudowano
nowoczesną halę sportową. Od lat księża i młodzi chłopcy (w
większości lektorzy z grup parafialnych) grający w Victorii
spotykają się raz w tygodniu na treningach.
Marzenia o mistrzostwach
– Atmosfera jest bardzo dobra. Nie ma kłótni, sport traktujemy na
wesoło. Łatwo się domyślić, że na naszych treningach i meczach nikt
nie usłyszy z naszej strony przekleństw. To jest zabronione. Przed
każdym spotkaniem zasiadamy do wspólnej modlitwy – opowiada ksiądz.
Duszpasterz z Brzeska organizuje co roku rowerową pielgrzymkę
sportowców do Częstochowy, zawsze w pierwszy weekend września.
Pierwszy raz uczestniczyło w niej tylko siedem osób, ostatnio było
ich już ponad 60.
Księżom związanym ze sportem marzy się zorganizowanie nad Uszwicą
mistrzostw Polski piłkarzy w sutannach. Warunki do tego są
wyśmienite. Nowoczesna hala, tania baza noclegowa (szkolne
schronisko młodzieżowe). Wsparcie sponsorów byłoby wskazane, a
koszty takiej imprezy wcale nie są wysokie.
data: 29 sierpnia 2006r., źródło: Gazeta Krakowska
Za zasługi w dziedzinie opieki nad zabytkami minister kultury
przyznał złotą odznakę kustoszowi szczepanowskiego sanktuarium ks.
Władysławowi Pasiutowi. Uhonorowano go w ten sposób podczas
niedzielnych powiatowych dożynek w rodzinnej wsi Św. Stanisława.
Odznakę, w imieniu ministra, wręczyli proboszczowi bazyliki w
Szczepanowie starosta brzeski Grzegorz Wawryka i burmistrz Brzeska
Jan Musiał. Dożynki miały jeszcze innych bohaterów. Minister
rolnictwa przyznał 15 gospodarzom z powiatu odznaki „Zasłużony dla
rolnictwa”.
Od tych ceremonii zaczęło się w Szczepanowie świętowanie plonów.
Wiele emocji wywołał konkurs wieńca dożynkowego. W kategorii wieńca
tradycyjnego zwyciężyła gmina Gnojnik. W kategorii wieńca
współczesnego – gmina Czchów. Tłumy wzięły udział w koncercie
gwiazdy dożynek – Mieczysława Szcześniaka. (zs)
data: 24 sierpnia 2006r., źródło: Gazeta Krakowska
Tegoroczne świętowanie plonów w powiecie brzeskim wybrano
Szczepanów. Powiatowe dożynki rozpocznie w najbliższą niedzielę msza
w tamtejszej bazylice.
Początek uroczystości – o godz. 14. Półtorej godziny później
oficjalnego otwarcia dożynek powiatowych dokona starosta brzeski,
Grzegorz Wawryka.
Obrzęd dożynkowy przedstawi zespół regionalny Jadowniczanie. Potem
prezentowane i oceniane będą wieńce z poszczególnych gmin. Późnym
popołudniem rozpocznie się część artystyczna imprezy. W jej planie
znalazł się między innymi występ Wojów Świętego Stanisława, koncert
zespołu Jeden Milion Myśli. Gwiazdą wieczoru będzie Mieczysław
Szcześniak. Przed godziną 22.00 rozpocznie się zabawa taneczna. (zs)
Uwagę odwiedzających Szczepanów zwraca stojący w sąsiedztwie
Sanktuarium, zbudowany z czerwonej cegły, niewielki budynek. Wiekowe
wierzeje, niewielki portal nad głównym wejściem budzą ciekawość
turystów i pielgrzymów. To pochodzący z XVII wieku spichlerz. Główna
jego konstrukcja wykonana jest z drewnianych bali, w późniejszym
okresie cały budynek obudowany został cegłą. Proboszcz Władysław
Pasiut, kustosz bazyliki w Szczepanowie planuje, że w niedalekiej
już przyszłości budynek służył będzie jako muzeum.
– Chcemy poddać budynek koniecznym remontom i utworzyć w nim filię
tarnowskiego Muzeum Diecezjalnego. W naszych magazynach znajdują się
wspaniałe, bezcenne często dzieła sztuki, warte tego, by pokazać je
odwiedzającym Sanktuarium. W kościele nie ma na to miejsca – mówi
proboszcz ks. Władysław Pasiut.
Kustosz jest pewien, że dla miłośników sztuki wielką gratką będzie
bez wątpienia obraz „Powrót z niewoli tureckiej”, namalowany przez
nieznanego artystę, pochodzący z XVI wieku.
W kościele jest także wiele obrazów, z różnych epok,
przedstawiających postać świętego Stanisława. Są również rzeźby,
figury i precjoza liturgiczne.
Wiele bezcennych zabytków należących do parafii św. Stanisława
znajduje się w Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie. Proboszcz Pasiut ma
zamiar podjąć starania, by wróciły do sanktuarium. (zs)
Przez tydzień w Szczepanowie trwał odpust ku czci Świętego
Stanisława. Zwieńczeniem była polowa msza święta, odprawiona w
sąsiedztwie Sanktuarium. W nabożeństwie uczestniczyło kilka tysięcy
wiernych, pielgrzymów z całej Polski. Celebrę sprawował ordynariusz
tarnowski biskup Wiktor Skworc. W czasie kazania wspominał Papieża
Jana Pawła II, o którego szybką beatyfikację modlili się wierni.
Trwa wielki odpust ku czci biskupa-męczennika. Dziś główne
uroczystości
Senna, spokojna miejscowość, oddalona o kilka kilometrów od
powiatowego Brzeska, we wnętrzach zabytkowych budowli kryje bezcenne
skarby. Jest miejscem kultu Świętego Stanisława – męczennika,
patrona Polski. Tu gościli dwaj papieże – Jan Paweł II i Benedykt
XVI. Każdego roku do Szczepanowa przybywa kilkadziesiąt tysięcy
turystów z całej Polski. Ujmuje ich za serca nie tylko wyjątkowość
świątyni, ale także gościnność mieszkańców. Od kilku dni w
Szczepanowie trwa wielki odpust ku czci biskupa–męczennika.
Śmiertelny zatarg z królem
Święty Stanisław przyszedł na świat na początku XI wieku,
najprawdopodobniej między rokiem 1036 a 1040. Tradycja głosi, że
urodził się pod dębem, niedaleko domu, tuż obok źródełka, w którym
matka obmyła swoje nowonarodzone dziecię. Młody Stanisław był bardzo
zdolny, uczył się w szkołach w Krakowie i w Liege. Gruntowne
wykształcenie i święcenia kapłańskie spowodowały, że już w 1072
wybrany został biskupem krakowskim. Kilka lat później biskup wszedł
w konflikt z ówczesnym królem – Bolesławem Śmiałym. Upomnienia
Stanisława nie poskutkowały a król, rozwścieczony udzieloną mu
ekskomuniką, postanowił się zemścić. 11 kwietnia 1079 roku w
kościele na Skałce biskup został zamordowany. Jego ciało
poćwiartowano i pozostawiono nad brzegiem Wisły. I zdarzył się cud.
Przyfrunęły białe orły, które pilnowały ciała, które w niedługim
czasie zrosło się na nowo. Z czcią przeniesione zostało na Skałkę, a
kilka lat później na Wawel.
Tygodniowy odpust
– Biskup tuż po swojej śmierci otoczony został czcią. Początkowo
wierni przybywali do jego grobu, gdzie doznawali łask i uzdrowień.
Bardzo szybko rozpoczął się proces kanonizacyjny, na wiele jednak
lat zawieszony z powodu niepokojów politycznych. Dopiero we wrześniu
1253 roku papież Innocenty IV ogłosił go świętym, ustalił także, że
dniem poświęconym świętemu będzie 8 maja – opowiada proboszcz
parafii świętego Stanisława w Szczepanowie, Władysław Pasiut,
sprawujący także funkcję kustosza Sanktuarium.
Odbywające się w Szczepanowie odpusty ku czci Świętego Stanisława
mają już wielowiekową tradycję, rozpoczętą tuż po kanonizacji. Do
miejsca, gdzie urodził się męczennik pielgrzymowali nie tylko prości
ludzie, zajeżdżali tu także królowie i magnaci.
– Były, niestety także czasy, kiedy zainteresowanie kultem świętego
i pielgrzymki do Szczepanowa nie były zbyt popularne. Teraz to się
zmieniło – mówi proboszcz Pasiut. – Uroczyście obchodzona 900.
rocznica śmierci Stanisława, a później 750-lecie jego kanonizacji
spowodowały, że aktywność wiernych się nasiliła. Przyjeżdżają do nas
pielgrzymi z całego kraju. Tylko w pierwszy dzień tygodniowego
odpustu gościliśmy wiernych z Otwocka, Rudy Śląskiej, Rzeszowa,
Lublina i wielu innych miast. Przez cały odpustowy tydzień przez
Szczepanów przewija się 20–30 tysięcy pielgrzymów.
Fotel dwóch papieży
Kiedy w 1978 roku rozpoczęły się uroczystości związane z obchodami
jubileuszu 900-lecia śmierci świętego Stanisława, zaproszono na nie
wielu dostojników kościelnych, wśród nich kardynała Stefana
Wyszyńskiego. Główną celebrę sprawował wówczas… Karol Wojtyła, który
podczas uroczystości jubileuszowych błogosławił wiernych relikwiami
świętego. Była to jego ostatnia posługa kapłańska w diecezji
tarnowskiej. Dokładnie w 5 miesięcy i 9 dni po pobycie w
szczepanowskim sanktuarium, Karol Wojtyła wybrany został papieżem.
Nie jest to jednak ostatnie wydarzenie związane z osobą Jana Pawła
II i Szczepanowem. W 2003 roku, w 750. rocznicę kanonizacji biskupa
do Rzymu wystosowane zostało zaproszenie na uroczystości. Ojciec
Święty, mimo wielu obowiązków i ciężkiej choroby, nie zapomniał o
nim i wysłał w swoim zastępstwie ówczesnego legata – Józefa
Ratzingera. Ten przywiózł pozdrowienia od Papieża oraz złoty
kielich, który teraz jako bezcenną pamiątka przechowywany jest w
świątyni.
– Planując przebieg uroczystości postanowiliśmy posadzić legata w
fotelu, na którym przed laty zasiadał sam Jan Paweł II. W niespełna
dwa lata później kardynał Ratzinger wybrany został papieżem.
Wystosowaliśmy telegram z gratulacjami, a kilka miesięcy później
album ze zdjęciami Szczepanowa zawiózł do Rzymu biskup Wiktor Skworc.
Tak więc mamy w swoim kościele pamiątkę niezwykłą – fotel, na którym
w czasie ważnych dla naszej miejscowości rocznic, siedzieli papieże
– mówi proboszcz Pasiut.
Sensacyjne odkrycie
Skromna kropielnica stojąca od wielu lat w przedsionku kościoła nie
budziła nigdy większego zainteresowania. W XIX wieku stwierdzono, że
przeniesiono ją tu z wcześniejszej świątyni i taki stan wiedzy był
obowiązujący. Sanktuarium systematycznie odwiedzane jest przez
historyków sztuki i konserwatorów. Któryś z nich dokładniej
przyjrzał się niepozornej, wykonanej z piaskowca kropielnicy i
zaczęto się zastanawiać, czy przypadkiem owa kropielnica nie jest…
chrzcielnicą. Mało tego, dokładniejsze badania wskazują, że pochodzi
ona najprawdopodobniej z czasów, kiedy po ziemi szczepanowskiej
chodził Święty Stanisław.
– Ornamentyka chrzcielnicy i obróbka materiału wskazują, że pochodzi
ona z epoki wczesnoromańskiej. Dlaczego nikt nie zauważył tego do
tej pory? Dlatego, że nikt nie dokonywał wcześniej takich badań –
mówi Andrzej Maciej Tekielak, konserwator dzieł sztuki. – Gdyby
rzeczywiście się okazało, że chrzcielnica pochodzi z tego okresu,
byłaby to rewelacja w skali europejskiej. Nie zachowało się bowiem
zbyt wiele zabytków sztuki romańskiej.
Perła wśród kościołów
Świątynia w Szczepanowie jest dość nietypowa – składa się z dwóch
kościołów.
– Gotycki, „długoszowski” połączony jest z nowszym, neogotyckim.
Modernizacja kościoła, której dokonał w latach 1911-14 Jan Sas
Zubrzycki winna być przykładem, jak projektować i unowocześniać
obiekty sakralne, tak by nie niszczyć ich pierwotnego założenia
architektonicznego. „Kompilacji” dwóch kościołów dokonano z dużą
kulturą i precyzją – dodaje Andrzej Maciej Tekielak.
Nie tylko sanktuarium jest miejscem, które przyciąga zwiedzających.
Stary dąb, pod którym – jak głosi legenda – urodził się święty,
źródełko, z którego woda ma moc uzdrawiania chorych i cierpiących,
pochodzący z XVIII wieku kościół na cmentarzu (wybudowany w miejscu
domu rodzinnego biskupa-męczennika) oraz wiele innych bezcennych
zabytków sprawia, że Szczepanów to nie tylko miejsce kultu, ale i
gradka dla koneserów sztuki.
Kolejne tysiąclecie
W 2014 roku Szczepanów będzie obchodził kolejne uroczystości –
związane z rocznicą powstania kościoła.
– W kronikach parafialnych są zapisy mówiące o tym, że kościół
powstał na początku XI wieku, tak więc obchodzić będziemy tysięczną
rocznicę jego założenia. Już przygotowujemy starania o przywrócenie
praw miejskich. Chcemy, żeby Szczepanów odzyskał swoją dawną
świetność i żeby ludziom żyło się tu lepiej – mówi proboszcz Pasiut.
Proboszcz jest osobą niezwykle zapracowaną. Oprócz obowiązków
kapłańskich jest także kustoszem zabytków. Historią sztuki
zainteresował się już w seminarium. W Szczepanowie jest od pięciu
lat i, jak mówi, obcowanie z dziełami sztuki związanymi z osobą
świętego jest niezwykle zobowiązujące. A spokoju w kościele szukać
próżno. Ciągle się tu coś remontuje, naprawia.
Z handlową żyłką
„Dawniej za cały Polski, to Scepanów był miastem. Było to miasto
grodowe, bardzo handelskie miasto, miało duze jarmaki, dzisiaj jest
zchudobiane, ani podobne do tego, co było dawniej. Ale jesce i dziś
w Scepanowie każdy prawie musi się jakiemsi hanglerstwem trudnić,
choć kramarstwem temi obrazkami, skalerzami, różańcami, paciorkami –
choć fasecke s cemś weźnie i niesie. To już z famielije idzie. Co
drugi w Scepanowie, to hanglirz”.
To jedna z opowieści na temat Szczepanowa jakie znaleźć można w
„Słowniku” wydanym w 1890 roku. Jak dzisiaj żyje się ludziom w
Szczepanowie? Wśród właścicieli kramów rozstawionych z okazji
odpustu trudno znaleźć kogoś ze Szczepanowa. A i sam handel nie
wygląda chyba jak dawniej.
– Ruch jest tylko w pierwszy i w ostatni dzień odpustu – mówi pan
Marian. – Ludzie wybrzydzają, choć zdarzają się turyści, którzy
kupują pamiątki dla siebie i dla znajomych. Wtedy można parę złotych
zarobić.
Dziad pani Anny ze Szczepanowa handlował kiedyś na odpustach.
– Tyle było ludzi i tyle rzeczy sprzedawał, że przygotowywał się do
odpustu przez większą część roku. Sam robił różańce, zabawki z
drewna, babcia piekła ciastka i robiła cukierki.
Cała rodzina dostatnio z tego żyła. Teraz jest byle co, ludziom
śmieszne się wydaje kupowanie pierścionków i koralików na odpuście.
Cóż, czasy się zmieniają.
data: 19 kwietnia 2006r., źródło: Gazeta Krakowska
Szczepanów. Bazylika została uznana za najładniej odnowiony zabytek
Małopolski
Kościół parafialny w Szczepanowie, od 2003 r. będący bazyliką,
został uznany za najlepiej zadbany obiekt zabytkowy w Małopolsce w
ub.r. Prowadzone od kilku lat w świątyni prace
konserwatorsko-remontowe dostrzegli organizatorzy ogólnopolskiego
konkursu, odbywającego się pod patronatem ministra kultury.
Szczepanowska bazylika składa się z dwóch powstałych w różnych
okresach budowli, połączonych w całość. Część starsza to wzniesiony
w 1470 r. gotycki kościół, tzw. długoszowski – jednonawowy, murowany
z kamienia i cegły. W latach 1910-1914 dobudowano do niego
dwunawową, świątynię neogotycką z wydłużonym prezbiterium.
– W ostatnich pięciu latach, wykonano remont kapitalny dachu.
Zostały oczyszczone ściany zewnętrzne. Wymieniono posadzki,
zakonserwowano portale gotyckie, sklepienia ołtarzy, malowidło
ścienne, ambonę, obrazy stacji drogi krzyżowej. Aby zabezpieczyć
kościół przed kradzieżą, zamontowano monitoring – wylicza dyrektor
tarnowskiej delegatury Służby Ochrony Zabytków Andrzej Cetera.
W szczepanowskiej świątyni modliło się m.in. dwóch późniejszych
papieży: Karol Wojtyła oraz przed trzema laty Joseph Ratzinger,
który uczestniczył w obchodach 750-lecia kanonizacji św. Stanisława.
Drugi rok z rzędu w konkursie triumfuje obiekt z regionu
tarnowskiego. W ubiegłym – tytułem „Zabytek zadbany” nagrodzono
kościół w Gosprzydowej. Wręczenie certyfikatu odbędzie się w piątek
we Wrocławiu. (pach)
data: 10 kwietnia 2006r., źródło: Gazeta Krakowska
XVII–wieczny obraz po renowacji
Trzy lata trwała renowacja XVII–wiecznego obrazu, którego
właścicielem jest sanktuarium świętego Stanisława. Prace
konserwacyjne prowadzili studenci Akademii Sztuk Pięknych z Krakowa.
– Obraz wykonany najprawdopodobniej przez lokalnego artystę ma dużą
wartość, głównie ze względu na swój wiek. Przedstawia kościół na
Skałce i męczeńską śmierć świętego Stanisława – mówi proboszcz ze
Szczepanowa, Władysław Pasiut.
Dzieło musiało zostać poddane renowacji, ponieważ pokrywająca go
farba uległa złuszczeniom i pojawiły się pęcherze, szkodniki
zaatakowały jego ramy.