Ojciec Święty Jan Paweł II - ks.
kardynał Karol Wojtyła w Szczepanowie
2 kwietnia 2005 roku odszedł od nas Jan Paweł II - jeden z największych Polaków
i ludzi ostatniego tysiąclecia. Pozostało ogromne uczucie pustki, żal, smutek i łzy.
Utrata duchowego przywódcy, a równocześnie kogoś tak bliskiego sercu każdego
Polaka jest wielka stratą, z którą trudno się pogodzić. Śmierć jest jednak
częścią naszego istnienia - nie jest końcem wszystkiego - jest tylko jednym z
etapów naszej wędrówki. Swoim życiem uczył nas właśnie tego Jan Paweł II. To czy
z jego nauki skorzystamy zależy tylko od nas.
Mieliśmy szczęście żyć w
tym samym czasie, co człowiek, który był wielki i tworzył historię. Na dodatek
mieszkamy w miejscu narodzin Św. Stanisława BM - biskupem, którego następcą był
Poniżej przedstawiamy niektóre fakty związane z życiem ks. kardynała Karola
Wojtyły
- Jana Pawła II, oraz informacje nt. jego pobytu w Szczepanowie.
Kroniki zapisały Jego
wizyty w Szczepanowie - udział w pogrzebie ks. prof. Stanisława Adamczyka z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, rodaka z Łęk, albo w uroczystościach diecezjalnej stacji milenijnej w 1966 roku. Ale najpiękniej błyszczą karty kronik z 1978 roku. Wtedy to przewodniczył uroczystej Mszy świętej z okazji 900 rocznicy męczeńskiej śmierci świętego Stanisława, rozpoczynającej Rok Świętego Stanisława. Przywiózł ze sobą relikwiarz głowy Patrona Polski, a po wygłoszonym słowie pobłogosławił nim wiernych.
Pięć miesięcy później został Ojcem Świętym, Janem Pawłem II.
Nie zapomniał wówczas o Szczepanowie, miejscu urodzin swego poprzednika na stolicy biskupiej w Krakowie. Uważał, iż nazwa miejsca urodzenia Patrona Polski była nieodłącznym znakiem tożsamości świętego Stanisława. Na te dowody papieskiej życzliwości odpowiadaliśmy naszą modlitwą. Każdego 16 dnia miesiąca, wpatrując się w portret Jana Pawła II złączony z Jasnogórską Ikoną, prosiliśmy Chrystusa i Jego Matkę, by Papież z rodu Polaków cieszył się zdrowiem i potrzebnymi łaskami. Prosiliśmy również o dar wierności papieskim słowom dla wszystkich Jego rodaków.
Poniżej w miarę posiadanych informacji przedstawiamy szczegóły jego
wizyt w Szczepanowie:
7 maja o godz. 10.30 przy Kaplicy Narodzenia w Szczepanowie, odbyło
się powitanie pielgrzymów z Krakowa, miejsca męczeńskiej śmierci św. Stanisława.
Wśród nich był obecny Ks. Kard. Karol Wojtyła, metropolita krakowski. Po
ucałowaniu krzyża rozpoczęła się procesja, w czasie której licznie zebrani
wierni śpiewali pieśń Maryjną ,,Gwiazdo śliczna, wspaniała". Procesja uformowała
się w następującym porządku: krzyż, akolici, asysta, przedstawiciele wiernych (w
strojach regionalnych), siostry zakonne, klerycy, księża, księża Biskupi,
relikwie św. Stanisława i Ks. Kard. Karol Wojtyła.
Gdy Relikwie znajdowały się przy kaplicy Lambertów chór wraz z orkiestrą
rozpoczął śpiew pieśni pątniczej: „Witaj Święty Stanisławie". Po przybyciu do
kościoła do procesji dołączyli się: Ks. Kardynał
Stefan Wyszyński, Prymas
Polski, Ks. Biskup Jerzy Ablewicz, Ordynariusz Tarnowski oraz inni Księża
Biskupi. Do kościoła weszli asystujący i Księża Biskupi wraz z Relikwiami. Po
adoracji Najśw. Sakramentu w kościele, w procesji przeniesiono relikwie na
ołtarz polowy. Po ich złożeniu Ks. Władysław Bielatowicz proboszcz parafii
Szczepanów, dokonał ich okadzenia. W tym czasie orkiestra grała hejnał. Po
ucałowaniu ołtarza przez koncelebransów, których większość stanowili
Ordynariusze z poszczególnych Diecezji Polski, miało miejsce powitanie Księży
Biskupów i Gości przez przedstawiciela parafii, oraz wręczenie kwiatów Księżom
Biskupom i Gościom przez dzieci. Po pozdrowieniu mszalnym, Przewodniczącego
Koncelebry Ks. Kardynała Karola Wojtyły, przemówił Ks. Biskup Jerzy Ablewicz,
Ordynariusz Tarnowski.
Pod przewodnictwem Ks. Kardynała Wojtyły, Metropolity Krakowskiego, przy ołtarzu
polowym, na którym umieszczone zostały relikwie, odprawiona została Msza św.
koncelebrowana. Koncelebrowali ją biskupi z diecezji, w których szczególnej czci
doznaje św. Stanisław Szczepanowski: Ks. Lech Kaczmarek z Gdańska, ks. Wilhelm
Pluta z Gorzowa, ks. Bogdan Sikorki z Płocka, ks. Jan Jaroszewicz z Kielc, ks.
Bolesław Pylak z Lublina, ks. Józef Rozwadowski z Łodzi, ks. Jan Czerniak z
Gniezna, ks. Marian Przykuci z Poznania, ks. Jerzy Modzelewski z Warszawy, ks.
Albin Małysiak CM z Krakowa i ks. Józef Gucwa z Tarnowa, a także ks. Prałat
Stanisław Wójtowicz, proboszcz i dziekan z Bochni.
Po odśpiewaniu przez połączone chóry (700 osób), którymi dyrygował Ks. Andrzej
Zając w zastępstwie chorego Ks. Prof. Kazimierza Pasionka, hymnu „Gaude Mater
Polonia", przemówił arcypasterz Kościoła Tarnowskiego Ks. Biskup Jerzy Ablewicz.
Na wstępie odczytał osobisty list Ojca św. Pawła VI z dnia 11 kwietnia br.,
skierowany do tarnowskiego kościoła lokalnego na inaugurację „Roku św.
Stanisława" w tej diecezji. Ojciec św. podkreśla w nim, że to
Szczepanów, ziemia polska wydała wielkiego Świętego, do którego odnieść można
słowa znakomitego Doktora Kościoła, św. Augustyna: ,,Milczy język — wołają
czyny". Papież podkreślił wielkie znaczenie kultu św. Stanisława dla Kościoła w
Polsce, dla tożsamości narodowej Polaków. Idee, dla których poniósł śmierć
męczeńską, uczyniły go sławnym w świecie. Wyrazem tego są liczne kościoły
poświęcone Jego czci nie tylko w kraju (jest także kościół pod jego wezwaniem w
Rzymie). Kult Świętego, który w ciągu wieków przyniósł wiernym w Polsce tak
obfite owoce, a w kościele tarnowskim dawał tak liczne powołania kapłańskie,
będzie owocował również w przyszłości, przede wszystkim w pokoju, jedności
społecznej i miłości.
W zakończeniu listu Ojciec św. przekazał wszystkim zgromadzonym na uroczystości
swe apostolskie błogosławieństwo.
Przemawiając jako Rządca Diecezji Tarnowskiej, Ks. Biskup Jerzy Ablewicz
przypomniał treści poruszone w jego listach pasterskich o znaczeniu postaci św.
Stanisława dla Kościoła w Polsce. Nawiązując do znaczenia kultu Świętego dla
integracji w dobie rozbicia dzielnicowego Ks. Biskup wyraził radość, że obecne
uroczystości przypadają w roku, w którym cały kraj święci 60 rocznicę odzyskania
przez Polskę niepodległości.
Po Ewangelii o Dobrym Pasterzu przemówił do rzesz wiernych zgromadzonych na
polach szczepanowskich, Prymas Polski, Ks. Kardynał Stefan Wyszyński. Nawiązując
do usłyszanych przed chwilą słów Pisma św. Ks. Prymas stwierdził, „że jeśli
gdzie, to właśnie tu, w Szczepanowie, urzeczywistniają się słowa o ziarnie
pszenicznym wrzuconym w ziemię. „Tutaj w polu urodził się człowiek, który miał
tak mocno zapaść w polską ziemię. Postać ś w. Stanisława rozrosła się na całą
Polskę i na cały świat". Prymas Polski stwierdził następnie, że „przybywa do
Szczepanowa jako pielgrzym, ze szczególnymi wyrazami wdzięczności od stołecznej
archidiecezji, której Męczennik jest również patronem".
Ks. Prymas mówił o tym, jak wiele może znaczyć jedno życie, jeden człowiek w
losach Kościoła, narodu, państwowości: „Stoją nas tu dziesiątki tysięcy i gdyby
życie nasze było tak obfite, jak życie tego Świętego, jakąż stanowilibyśmy
potęgę" — stwierdził. Każde życie ludzkie może się tak rozgałęzić, jeśli oparte
jest na miłości. Miłość bowiem, jest największą mocą, ona buduje wszelki ład:
moralny, społeczny, religijny a także polityczny. Miłość owa musi się realizować
w codzienności, w życiu.
Ks. Kardynał Prymas wskazał następnie na wartości, jakie daje człowiekowi życie
w miłości, prawdzie i wierze. Święci męczennicy umierali ze spokojem, jaki daje
wypełnienie swych obowiązków oraz wiara w to, że życie się kończy się, a tylko
przemienia. Ta świadomość rodzi postawy męstwa, człowiek zaś jest mężny wówczas,
gdy jest przekonany o słuszności swych prawd. Zawsze i wszędzie spragnieni
jesteśmy prawdy i sprawiedliwości — zwłaszcza my Polacy, którzy tyle
doświadczyliśmy.
Dziś, gdy tyle mówi się o potrzebie sprawiedliwości możemy wskazać na jakże
wiekowe tradycje w naszym kraju i w naszym Kościele. Świadczy o tym wymownie
kult św. Stanisława, obrońcy ładu moralnego i sprawiedliwości. Stanisław nie
walczył z królem, ale z jego błędami i wadami. Tą właśnie zasadą zawsze kieruje
się Kościół, nie występując nigdy przeciw" ludziom, ale przeciwko ich wadom i
grzechom. To właśnie wyraża kult św.
Stanisława i temu dają wyraz zgromadzeni tu w niepogodzie pielgrzymia Ks. Prymas
zakończył swe kazanie słowami hymnu ,,Gaude, Mater Polonia" — słowami radości i
wdzięczności dla Przedwiecznego, że dał nam św. Stanisława, wzór zawsze
aktualny, również dla tych, którzy się dziś rodzą, w Szczepanowie i na całej
polskiej ziemi.
W procesji z darami na Ofiarowanie szli m. in.: Przedstawiciele 47 kapłanów
pochodzących z tej parafii, którzy złożyli srebrną monstrancję, kilkadziesiąt
sióstr zakonnych składających ornat, delegacje z innych parafii diecezji
tamowskiej, z którymi związani byli święci, błogosławieni i kandydaci na
ołtarze: z Tropią, Starego Sącza, Lipnicy Murowanej, Podegrodzia i Zabawy.
Wśród złożonych darów na uwagę zasługuje monstrancja wykonana przez Bronisława
Chromego, artystę rzeźbiarza z Krakowa. Przedstawia ona korzenie drzewa
wyrastające w pień dębu i rozrastające się gałęzie (aluzja do urodzenia św.
Stanisława pod dębem). W objęciu skrzydeł — miejsce na hostię. Monstrancja
została ufundowana przez Księży rodaków. Natomiast byli wikariusze szczepanowscy
ufundowali srebrny kielich z pateną również w wykonaniu p. Chromego. O
przygotowanie tych dwóch pamiątek za troszczyli się Ks. Biskup Piotr Bednarczyk
oraz Ks. Prof. Władysław Bochenek.
W czasie Mszy św. zakonsekrowano wielką ilość komunikantów w 40 puszkach,
trzymanych przez 40 diakonów Seminarium Duchownego w Tarnowie. Pod koniec Mszy
św. przemówił Ks. Biskup Singha, Ordynariusz Ovando, z Konga Brazaville.
Przedstawił on swój kraj i diecezję, oraz pracę misyjną 7 polskich misjonarzy i
4 sióstr zakonnych, pochodzących z Diecezji Tarnowskiej.
Z kolei Ks. Biskup Jerzy Ablewicz odmówił specjalną modlitwę do św. Stanisława,
po czym wszyscy zaśpiewali inwokację ,,0 Święty nasz Patronie"' ułożoną na tę
uroczystość przez księdza proboszcza z Binczarowej CR Ks. Adama Gąsiorka.
Uroczystą Mszę św. koncelebrowaną zakończyło krótkie słowo Metropolity
Krakowskiego Ks. Kardynała Karola Wojtyły, który stwierdził, że relikwie
wielkiego Biskupa, przechowywane z największą troską w wawelskiej bazylice,
należą w ten sam sposób do kościoła tarnowskiego i Szczepanowa, jak do kościoła
krakowskiego. Przypomniał o przygotowaniach kościoła krakowskiego do obchodów
900 rocznicy męczeńskiej śmierci bpa Stanisława na Skałce.
Ks. Kardynał Karol Wojtyła Relikwiarzem z czaszką Świętego udzielił zgromadzonym
uroczystego błogosławieństwa. Przy śpiewie pieśni „Cześć Tobie", Relikwie
zostały przeniesione do kościoła. Całość zakończył śpiew „Boże coś Polskę".
Całość Liturgii Mszy św. koncelebrowanej wraz z wprowadzeniem przygotował i
prowadził Ks. Bolesław Margański — profesor liturgiki Seminarium Duchownego w
Tarnowie.
ŚWIĘTY STANISŁAW W KAZANIACH KS. KARDYNAŁA KAROLA WOJTYŁY
5 X 1962 na mszy św. Odprawianej wieczorem, na godzinę przed wyjazdem na Sobór: I wypada mi, moi drodzy bracia w biskupstwie i kapłaństwie i w łasce Chrztu św.
Powiedzieć, że na drogę, na ten wielki dzisiejszy gościniec od grobu św.
Stanisława do grobu św. Piotra wchodzę z osobistym, najgorętszym wzruszeniem
wielkim drżeniem serca, w poczuciu całej odpowiedzialności za to wszystko, co
się ma dziać przy grobie św. Piotra w Rzymie.
8 V 1963 Kazanie w uroczystość św. Stanisława w katedrze wawelskiej -
nawiązujące do przygotowań Tysiąclecia Chrztu Polski:
- Rola św. Stanisława: Za bardzo próbuje się całą sprawę pomiędzy biskupem
Stanisławem a królem Bolesławem sprowadzić na grunt samej polityki, gdy
tymczasem punktem wyjścia w postawie św. Stanisława była ta nadprzyrodzona,
biskupia odpowiedzialność za lud Boży, do którego i król także należał jako
ochrzczony (...).
9 V 1965 wygłosił kazanie w Szczepanowie
8 V 1966 Kazanie na Skałce w Krakowie:
"... a kiedy moi Drodzy Bracia Biskupi, Kapłani, spotykają nas ciosy, to zawsze
czujemy, że te ciosy sięgają w przeszłości aż do głowy św. Stanisława i aż do
serca św. Św. Wojciecha..."
15 V 1966 Szczepanów - zakończenie uroczystości milenijnych diecezji
tarnowskiej. Droga w przeszłość przebiega w nas i kiedy ją odbywamy, staje się w nas
wzbierającą rzeką(...) Ja, biskup krakowski, najniegodniejszy następca św.
Stanisława, Biskupa i Męczennika, Waszego rodaka, przyszedłem tutaj, ażeby się w
Szczepanowie narodzić... Wiele jest takich miejsc w Ojczyźnie - to jest jedno z
pierwszych.
29 IV 1967 na Wawelu rozpoczęcie nowenny przed uroczystością św. Stanisława.
Kazanie: Świadectwo św. Stanisława raz na zawsze powiedziało naszym rodakom, naszym
przodkom - i nam mówi także - że prawda Boża i prawa Boże są ponad człowiekiem;
że człowiek tej prawdzie i tym prawom ma się starać sprostać nawet za cenę
własnego życia.
21 VI 1967 Kazanie w katedrze wawelskiej przed wyjazdem na konsystorz, na którym
"arcybiskupa krakowskiego Ojciec św. Ma powołać do grona kardynałów św. Kościoła
Rzymskiego: "Drodzy Bracia i Siostry, podejmuję moją pielgrzymkę od grobu św. Stanisława do
grobu św. Piotra i - da Bóg od grobu św. Piotra z powrotem do grobu św.
Stanisława".
9VII 1967 Kazanie powitalne wygłoszone przed katedrą wawelską w czasie ingresu
po powrocie z Rzymu:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Moi drodzy krakowianie! Ja także Was witam i przywożę wam pozdrowienie i
błogosławieństwo Ojca św. I przywożę Wam Jego dar: ten dar noszę na sobie. Ale,
moi Drodzy, chociaż ja ten dar na sobie noszę, to ten dar nie jest dla mnie,
tylko dla całego Kościoła Chrystusowego w Polsce, a zwłaszcza dla kościoła
krakowskiego.
Jest to dar dla Kościoła św. Stanisława, biskupa i męczennika który - pierwszy -
swoją krwią wyznaczył purpurę dla biskupów krakowskich. Jest to dar dla Kościoła
Adama Stefana kardynała Sapiehy i dla wszystkich biskupów i kardynałów na
stolicy św. Stanisława, z których jestem dziesiąty.
Ale, moi Drodzy, to jest dar dla Was, dla Kościoła krakowskiego i cieszę się, że
z woli Ojca św. mogę wam tym darem sprawić radość i posłużyć. Bo odtąd jeszcze
bardziej mam Wam służyć; jeszcze bardziej mam patrzeć na Chrystusa, który
przyszedł "nie żeby Mu służyć, ale żeby służył". Więc jeszcze bardziej mam Wam
służyć; mam służyć całemu Kościołowi w Polsce - mam służyć całemu Kościołowi
Chrystusowemu na ziemi, służąc w szczególny sposób - Wam. Dlatego też proszę Was
teraz bardzo gorąco, moi Drodzy Bracia i Siostry w łasce sakramentu Chrztu,
Bracia i Siostry w łasce powołania zakonnego, w łasce sakramentu kapłaństwa,
Bracia moi w łasce biskupstwa, proszę Was teraz bardzo, ażebyście połączyli się
ze mną w uczestnictwie Najświętszej Chrystusowej Ofiary. To będzie najpełniejszy
wyraz tej jedności, jaka istnieje między nami zawsze, a zwłaszcza w dniu
dzisiejszym.
Taką mam prośbę: wejdźcie do Katedry, otoczcie Katedrę ażebyśmy razem się
modlili i razem ofiarowali Chrystusowi Panu, w pobliżu św. Stanisława, biskupa
krakowskiego i męczennika. Serdecznie zapraszam do Katedry! Niech będzie
pochwalony Jezus Chrystus!
9 VII 1967 Kazanie w katedrze wawelskiej podczas uroczystości ingresowych -
podziękowanie za udział we mszy św., biskupowi tarnowskiemu za jej odprawienie,
homagium złożone ks. Prymasowi. "Przybywam od grobu św. Piotra do grobu św. Stanisława z nowymi obowiązkami, z
nowa odpowiedzialnością. Kiedy Ojciec św. Włożył mi na głowę purpurowy biret, to
przez to chciał powiedzieć, ażebym jeszcze bardziej cenił krew".
12 XI 1967 w katedrze krakowskiej: "... jest bardzo wymowne, że mamy wśród polskich świętych dwu Stanisławów, z
których jeden jest patronem drugiego (...) U obu tych świętych chwała Boża -
celem życia."
29 IV 1968 Kraków, Wawel - rozpoczęcie nowenny przed uroczystością św.
Stanisława: Jako wasz biskup czuję w szczególnej mierze odpowiedzialność za to, żeby św.
Stanisław był czczony w Krakowie i w Polsce (...) Witam przedstawicieli parafii
św. Anny, św. Mikołaja i parafii z Przegorzał i będę pokornie prosił, ażeby św.
Stanisława czcili tak, jak na to zasłużył. Żeby Go tym bardziej czcili, im
więcej spotyka go zniewag w ostatnich dziesięcioleciach.
12 V 1968 Kraków. Procesja z Wawelu na Skałkę: ... tu przy tych relikwiach św. Stanisława chcę powiedzieć, że wszystkie
trudności i niebezpieczeństwa, na które narażona jest nasza żywa wiara,
stwarzają (...) szczególną możliwość jej kształtowania. To sobie wszyscy musimy
powiedzieć i nie lękać się, Bóg jest mocniejszy niż ludzie! Jeśli ktoś chce
naprawdę żyć wiarą (...) sprosta! (...) Niech nam wszystkim towarzyszy
świadomość tego, kim jesteśmy; nie opuszczajmy głowy - patrzmy każdemu prosto w
oczy.
11 V 1969 Na Skałce w uroczystość św. Stanisława: Jesteśmy tutaj na wielkiej pielgrzymce; pielgrzymce, która wiedzie przez całą
naszą przeszłość, przez całe minione tysiąclecia: i nigdy się nie przerywa. A
jeżeli była przerwana zewnętrznie, w czasach zaborów czy okupacji, to się nigdy
nie przerwała wewnętrznie: zawsze na te miejsca święte, do tego świętego
tryptyku ( Matka Boża Częstochowska, św. Wojciech, św. Stanisław) pielgrzymował
cały polski lud, chociaż nawet podzielony kordonami zaborów.
6 I 1972 W katedrze na Wawelu: Takie życzenia składamy sobie tutaj, w katedrze wawelskiej(...) na progu roku
pańskiego 1972. A jest to rok w dziejach Kościoła krakowskiego bardzo wymowny.
Oto 900 lat temu w r. 1072 (...) objął pasterzowanie stolicy biskupiej
krakowskiej Stanisław ze Szczepanowa. (...) Czemuż, służyło to krótkie, siedmioletnie ale tak owocne pasterzowanie biskupa
Stanisława w Kościele krakowskim (...) jak nie wzbogaceniu wiary? (...) On też
przysłużył się bardzo głęboko naszemu narodowi, zwłaszcza w epoce Piastów, bo
jego wyniesienie na ołtarze stało się symbolem zjednoczenia Polski (...) Jako
biskup, wasz biskup, pragnę wam przy tej dzisiejszej sposobności powiedzieć że
siedmiolecie między rokiem 1972 a 1979 będziemy się starali szczególnie
poświęcić pracy nad wzbogaceniem naszej wiary. Skąd będziemy czerpać światło?
Będziemy je czerpać z wielkiego źródła, jakim stał się dla całego Kościoła II
Sobór Watykański (...) będziemy myśli, prawdy i kierunki Soboru przyswajać sobie
w ramach przede wszystkim zapoczątkowującego się już synodu archidiecezji
krakowskiej, a potem - da Bóg - i metropolii krakowskiej: właśnie w tę wielką,
900. rocznicę św. Stanisława. (...)
7 V 1972 o godz. 18 kazanie wygłoszone w Szczepanowie przed uroczystościami św.
Stanisława biskupa i męczennika:
Podjął on [ św. Stanisław] z heroicznym męstwem próbę swoich czasów. Obyśmy i my
umieli podjąć za jego wzorem próbę naszych czasów i dać tym czasom, w których
żyjemy, podobny wyraz wiary, nadziei i miłości, jaki on, Stanisław ze
Szczepanowa dał swoim czasom przed dziewięciu wiekami.
26 VI 1972 na Wawelu: I my wszyscy, spadkobiercy i dziedzice biskupa Stanisława ze Szczepanowa,
chodzimy (...) w opinii tego ogólnego określenia: pastores et traditores. I nie
lękajmy się określenia "traditores", (...) skoro jesteśmy "pastores" (...) A
pastor jest powołany do tego, ażeby "tradere": dawać duszę swoją za owce swoje.
28 IX 1972 na Wawelu w uroczystość św. Wacława: Matka-Kościół dała tej świątyni (...) dwóch patronów (...) ta katedra jest nie
tylko wielkim sanktuarium naszych polskich dziejów, ale (...) sanktuarium
Słowiańszczyzny, wszystkich ludów słowiańskich (...) U grobu św. Stanisława i
relikwii św. Wacława (...) rozpoczynamy dni, w czasie których będziemy ...
rozmyślać, co to znaczy: budujemy Kościół.
20-21 XI 1973 W domu ks. kardynała Wojtyły odbyła się sesja naukowa na temat
ikonografii św. Stanisława - z udziałem naukowców: kapłanów i świeckich.
29 IV 1974 o godz. 18 w katedrze wawelskiej na rozpoczęcie nowenny do św.
Stanisława biskupa :
Wiemy, że kult św. Stanisława w Polsce ma swe tradycje królewskie. Procesja z
Wawelu na Skałkę, która przez tyle stuleci już podążała ulicami Krakowa, była
procesją królewską. Królowie Polski chadzali w tej procesji za relikwiami św.
Stanisława, na pamiątkę wydarzenia, które miało miejsce w roku 1079. (...)
Wydarzenia, w czasie którego ich przodek, król Polski, targnął się na życie
biskupa krakowskiego; a śmierć biskupa, jego męczeństwo wraz z pokutą króla
stało się fundamentem duchowych dziejów naszego narodu. Jadwiga jest obecna w
tym dziedzictwie (...) Chyba (ona) brała w niej udział. A w każdym razie w tym
roku pragniemy, ażeby wzięła udział moralny, duchowy. (...)
Kultura polska jest chrześcijańska do swoich najgłębszych korzeni. Nie można
odrywać jej od chrześcijaństwa, nie niszcząc. O tym muszą pamiętać wszyscy ci,
którzy kulturę dzisiaj tworzą. Jako chrześcijanie mamy prawo konstytucyjne do
czynnego udziału w dobrach kultury; mamy prawo do jej kształtowania wedle
naszych przekonań. Trzeba nam sięgnąć do wielkiego świata dziejów; do tych
natchnień, które płyną od Stanisława i od Jadwigi, i od tylu innych postaci,
ażebyśmy z całym męstwem ducha kształtowali życie polskie, kulturę polską, na
przedłużeniu tysiącletniego dziedzictwa.
11 V 1975 Na Skałce w Krakowie, w uroczystość św. Stanisława: Św. Stanisław (...) staje się w sposób szczególny patronem aktualnym na nasze
czasy. Dał bowiem wyraz tej prawdzie, że bez prawa Bożego nie może żyć i
rozwijać się naród.
8 V 1976 plenarne zebranie Synodu Duszpasterskiego
Z homilii: Jezus Chrystus, Kapłan, Prorok i Król, to właśnie On, Dobry Pasterz,
który nam o sobie powiedział, ze nim jest, i przedstawił w przypowieści,
dlaczego nim jest(...)
Dziękujemy za to, że przed 900 laty podzielił się tajemnicą Dobrego Pasterza z
biskupem Kościoła Krakowskiego, Stanisławem (...) nade wszystko, że pozwolił mu
dać życie swoje za owce.
28 XI 1976 Kościół św. Stanisława, kazanie: Przecież patronat św. Stanisława łączy się ściśle z najstarszym polskim
uniwersytetem w Krakowie, łączy się ściśle z postacią błogosławionej królowej
Jadwigi, która dała początek w tym najstarszym Uniwersytecie najstarszemu
również Wydziałowi Teologicznemu przed 600 niemal laty. Data 1397 jest dla nas
wszystkich teologów i reprezentantów nauki katolickiej w Polsce, zarówno kiedy
znajdujemy się w Ojczyźnie, jak też kiedy znajdujemy się w Rzymie, datą w
szczególny sposób zobowiązującą.
27 III 1977 Zielonki - msza św. Dla chorych: "Kiedy św. Stanisław stanął oko w oko z niebezpieczeństwem życia, naśladując w
tym samym Pana Jezusa, bo musiał dać świadectwo prawdzie - wówczas ta wewnętrzna
siła ducha go podtrzymywała: moc Ducha Świętego. Niech i was (...) ta sama moc
Ducha Świętego podtrzymuje w waszych cierpieniach".
3 V 1977 Jasna Góra: "Dobrze, że w dniu św. Stanisława będziemy odnawiać nasze jasnogórskie
ślubowanie. (...) Stanisław zbudował fundamenty ładu moralnego (...) w imię tego
ładu bronił człowieka. Mówił królowi po wielokroć razy: "nie wolno ci". Nie
dlatego, żeby nie szanował króla, tylko dlatego, ze porządek moralny,
sprawiedliwość społeczna, czystość obyczajów jest podstawą władzy".
7 V 1977 [Przemówienie inauguracyjne:] Synod (...) ma odnowę Kościoła,
zapoczątkowaną przez II Sobór Watykański, przenieść w życie Kościoła
krakowskiego. Nie chodzi (...) tylko o przyswojenie sobie treści dokumentów
soborowych. Chodzi o proces odnowy Kościoła.
[Homilia o św. Stanisławie:] Trzeba było, ażeby taki kapłan stanął na początku
naszych dziejów, 900 lat temu, na wzgórzu wawelskim. Trzeba było, ażeby za cenę
jego śmierci, poniesionej przy sprawowaniu eucharystycznej Ofiary, zaczęło się
coś jednoczyć i zespalać w dziejach narodu, w dziejach polskiego ducha (...)
Wprawdzie nie spada dzisiaj na głowy biskupów czy kapłanów królewski miecz, jak
przed 900 laty, ale powstają inne rozszczepienia, spowodowane współczesnymi
metodami i skutkujące daleko głębiej w świadomości współczesnego człowieka.
Chodzi o to, aby oddzielić to, co ludzkie, od tego, co święte. Tak jak niegdyś
trzeba było ofiary Stanisława, tak dzisiaj trzeba wielu naszych świadomych
wysiłków, wysiłków apostolskich i duszpasterskich, aby nie dopuścić do tego
rozszczepienia. A jeżeli ano nawet następuje (...) to tym bardziej trzeba osób,
wspólnot, które będą miały pogłębioną świadomość uczestnictwa w królewskim
kapłaństwie Chrystusa, które będą nowym zaczynem, tak jak niegdyś przed wiekami
(...) trzeba było, aby stanął przy ołtarzu Chrystusowym Stanisław biskup, aby
poniósł śmierć męczeńską.
7 V 1978 o godz. 9 pielgrzymka do Szczepanowa z relikwiami św. Stanisława, o
godz. 12 Szczepanów, uroczystości ogólnopolskie ku czci św. Stanisława
8 V 1978 w katedrze wawelskiej: Na świętego Stanisława pozwala i nakazuje nam Kościół patrzeć poprzez
przypowieść o dobrym pasterzu (...) Pasterz to jest ten, który się troska. Są
jednak różne troski. Są troski pełne smutku i przygnębienia. Troska dobrego
pasterza płynie z miłości (...) twarzy dobro, osłania przed złem (...) Człowiek
w naszej epoce jest bardzo głęboko zatroskany i ma wiele powodów do tego, żeby
się troskać. Człowiek współczesny żyjący na ziemi polskiej jest bardzo
zatroskany i nieraz ulega przygnębieniu (...) Najgłębszą chorobą tego
społeczeństwa jest (...) głęboka frustracja. Właśnie dlatego potrzebna jest nam
przypowieść o dobrym pasterzu, ażebyśmy umieli przekroczyć wszystkie progi
naszych współczesnych frustracji: żebyśmy umieli twórczo się troskać. Dobry
Pasterz to jest dobra, twórcza troska. (...)
Czym ma się stać Synod Archidiecezji Krakowskiej po swoim zakończeniu 8 maja
1979 roku? Myślę, że po prostu tej pracy Synodu tak autentycznie podjętej, tej
wspólnoty twórczej troski, tej wspólnoty zespolonej w Sercu Dobrego Pasterza,
nie da się już cofnąć. (...)
"Dobry pasterz duszę swoją daje za owce swoje." Wytyczył Stanisław ze
Szczepanowa drogi dziejowe Polaków na wiele stuleci. Nie można się dziwić, że w
to stulecie wracamy do jego postaci bogatsi o nową epokę, bogatsi o nowe
doświadczenia dziejowe. A ileż to już było tych doświadczeń (...)
Kiedy dzisiaj wszedłem do katedry wawelskiej, kiedy Znalazłem się przed konfesją
św. Stanisława, podeszli do mnie przedstawiciele więźniów Oświęcimia, obozów
koncentracyjnych, a także przedstawiciele Armii Krajowej : ludzie, którym
winniśmy szczególną cześć za to, że walczyli i za to, o co walczyli; za to, co
cierpieli, za to, o co cierpieli. Wręczyli mi ten ornat, w którym sprawuję
dzisiaj Najświętszą Ofiarę. Bóg zapłać! Bóg zapłać za ornat! Jeszcze większe Bóg
zapłać za to, żeście walczyli i cierpieli (...) Walka i cierpienie św.
Stanisława Szczepanowskiego, świętego biskupa (...) jego zwycięstwo pod mieczem
stało się w najtrudniejszych czasach i wciąż się staje źródłem nadziei na coraz
to nowe zwycięstwa. I to właśnie wówczas, gdy wisi nad nami miecz: w różnych
czasach, w różnych momentach dziejów.
28 IX godz. 18 1978 katedra wawelska, uroczystość św. Wacława. Homilia: Ja przychodzę tutaj, ażeby uczcić Go [św. Wacława ] w dzień, w którym mija 20
lat od mojej biskupiej konsekracji. Jestem ogromnie wdzięczny wszystkim, którzy
tu przybyli, ażeby modlić się w tym dniu razem ze mną (...) Św. Wacław był
świętym, którego świętość zrodziła się w konflikcie. Św. Stanisław był świętym,
którego świętość zrodziła się w konflikcie. Ale Ewangelia jest słowem pokoju. W
przedziwny sposób święci męczennicy, za wzorem Chrystusa, stają się źródłem
duchowej jedności. Jednoczą tam, gdzie przedtem dzielono. Kościół naszych
czasów, Kościół krakowski naszych czasów też musi jednoczyć.
Sanktuarium szczepanowskie może się szczycić
materialnymi znakami łączności z Janem Pawłem II. Zaraz po Jego wyborze na
stolicę świętego Piotra, ksiądz kanonik Władysław Bielatowicz zawiózł do Watykanu ziemię z miejsca urodzin świętego Stanisława. Otrzymał wówczas papieską świecę i ornat, w którym Jan Paweł II celebrował Eucharystię w czasie pierwszej
pielgrzymki do Polski na Placu Zwycięstwa i krakowskich Błoniach.
Wielkim darem jest też kielich mszalny, przywieziony do Szczepanowa przez kardynała Josepha Ratzingera, legata papieskiego, obecnego Ojca Świętego Benedykta XVI. Kardynał Ratzinger przybył wówczas do nas z okazji 750 rocznicy kanonizacji świętego Stanisława.
Jednak najbardziej raduje nas dar wyniesienia szczepanowskiego kościoła
do godności bazyliki mniejszej w 2003 roku. Ojciec Święty zdawał się do nas
mówić: „Stańcie przy mnie!” Tytuł bazyliki związał nas przecież jeszcze mocniej
z Następcą świętego Piotra i Jego rzymską stolicą biskupią.
- co roku 8 maja urządzał ku jego czci uroczystą procesję z relikwiami Świętego ze Skałki w Krakowie na Wawel.
- kiedy otrzymał z rąk papieża Pawła VI kapelusz kardynalski, w powrotnej drodze do Polski wstąpił do Osjaku w Karyntii, gdzie ma się znajdować według podania grób Bolesława Śmiałego i odprawił tam Mszę świętą.
- nieraz widziano metropolitę zatopionego w modlitwie przy grobie św. Stanisława.
- brał udział w przygotowaniach do obchodów rocznicy 900-lecia śmierci Św.
Stanisława BM (1079-1979)
- I Pielgrzymkę do Polski odbył właśnie w tę rocznicę, by uczcić swojego poprzednika na tronie biskupów krakowskich.
- postać Biskupa Stanisława przypomniał w kazaniu powitalnym na placu Zwycięstwa w Warszawie, na konferencji do Episkopatu Polski na Jasnej Górze, w katedrze krakowskiej na zakończenie synodu krakowskiego, który rozpoczął, i w homilii pożegnalnej na Błoniach Krakowskich.
- jeszcze przed swoim przybyciem do Polski udał się Ojciec święty do kościoła św. Stanisława w Rzymie, by w jego uroczystość (8 maja) odbyć uroczystą celebrę.
- poczta watykańska wydała osobne znaczki ku czci św. Stanisława, biskupa i męczennika. - po wyborze na stolicę świętego Piotra, ksiądz kanonik Władysław Bielatowicz zawiózł do Watykanu ziemię z miejsca urodzin świętego Stanisława. Otrzymał wówczas papieską świecę i ornat, w którym Jan Paweł II celebrował Eucharystię w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski na Placu Zwycięstwa i krakowskich Błoniach.
- z okazji uroczystości 750 rocznicy kanonizacji świętego Stanisława Ojciec Św. Jan Paweł II przekazał kielich mszalny, przywieziony do Szczepanowa przez kardynała Josepha Ratzingera, legata papieskiego, obecnego Ojca Świętego Benedykta XVI.
- 6 września 2003 wyniesienie szczepanowskiego kościoła
parafialnego do godności bazyliki mniejszej w 2003 roku (dokument).
Galeria zdjęć z uroczystości - 14 zdjęć
- 7 maja 1978 - Szczepanów - Ogólnopolskie Uroczystości ku czci Św.
Stanisława w Diecezji Tarnowskiej - Ks. Kardynał Stefan Wyszyński oraz Ks.
Kardynał Karol Wojtyła