Św. Stanisław BM


Parafia


Remont


Parafianie


ŹRÓDŁA DO HISTORII SZCZEPANOWA W ŚREDNIOWIECZU

Źródła do historii Szczepanowa w średniowieczu

Ród Turzynitów i Prusów

Herb Turzyna i Prus

Dzieje Szczepanowa od jego początków (X-XI w.) Do końca XVI w.

Nazwa

Geneza i rozwój parafii w Szczepanowie
 

ŹRÓDŁA DO HISTORII SZCZEPANOWA W ŚREDNIOWIECZU

ROZDZIAŁ I

Źródła do średniowiecznych dziejów Szczepanowa są nieliczne. O miejscowości tej wspominano przeważnie w związku ze św. Stanisławem.

Nie zachował się dokument erygowania Szczepanowa na prawie magdeburskim. Być może taki dokument w ogóle nie istniał. Szczepanów jako miejscowość, której początki sięgają X i XI w., mógł powstać na prawie polskim i na tymże prawie pozostać.

Najstarsze źródła, które wymieniają Szczepanów to: "Żywot mniejszy" i Żywot większy" św. Stanisława, autorstwa dominikanina Wincentego z Kielc. "Żywot mniejszy" powstał ok. 1230 r. lub 1242 r. w związku ze staraniami biskupa krakowskiego Prandoty (1242-1266) o kanonizację św. Stanisława. "Żywot większy" natomiast datowany jest na rok 1260, powstał więc już po kanonizacji biskupa Stanisława. Oryginalny tekst łaciński obydwu żywotów wydany został przez W. Kętrzyńskiego w IV tomie Monumenta Poloniae Historica, Lwów 1884 r. Przekład na j. polski autorstwa J. Pleziowej zamieszczono w wydawnictwie Analecta Cracoviensia XI, 1979, wydanym z okazji jubileuszu 900-lecia św. Stanisława. Przekłady obydwu żywotów znalazły się też w pracy pt." Średniowieczne żywoty i cuda patronów Polski", tłumaczenia J. Pleziowej, opatrzone wstępem M. Plezi. Na podstawie żywotów można wnioskować na temat rodzinnego domu św. Stanisława, jego współrodaków żyjących tu w XIII w. oraz pierwszego kościoła w Szczepanowie.

Najwcześniejszym źródłem mówiącym o Szczepanowie jako parafii są wykazy świętopietrza z lat 1325-27 w Monumenta Poloniae Vaticana w tomie I, wydanym w Krakowie w 1913 r.

W wydawnictwie "Starodawne prawa polskiego pomniki" znaleźć można dokumenty z XIV w., które wymieniają imiennie kilku ówczesnych kapłanów szczepanowskich. Najstarsza taka wzmianka pochodzi z 1379 r., a inna z 1397 r. "Akta Ziemskie Czchowskie" oraz "Akta Sądu Wyższego Prawa Niemieckiego" (vel.Teutonicalia) podają imiona kilku kapłanów pracujących w Szczepanowie w XIV i XV w. Dokumenty te świadczą o funkcjonowaniu parafii Szczepanowskiej w Średniowieczu.

"Akta Ziemskie Czchowskie" oraz "Starodawne prawa polskiego pomniki" zawierają też zapiski, mówiące nieco o kolejnych właścicielach Szczepanowa w XIV i XV w. Pierwsza taka informacja pochodzi z 1398 r.

Wiadomości o dalszych właścicielach tej miejscowości znajdują się w Archiwum Ks. Lubartowiczów Sanguszków w Sławucie oraz Matricularium Regni Poloniae Summaria.

Do źródeł należy zaliczyć najobszerniejszy i najbogatszy w szczegóły żywot św. Stanisława: "Vita Sanctissimi Stanislai" autorstwa Jana Długosza, powstały w 1465 r.

Podaje on informacje o rodzicach św. Stanisława (wymienia nawet ich imiona), ich pochodzeniu i herbie.

Najwięcej jednak rzeczowych i wiarygodnych wiadomości o Szczepanowie znajdziemy w księdze uposażeń Długosza czyli "Liber beneficiorum dioecesis cracoviensis". Jest to opis dóbr kościelnych (kapitulnych, parafialnych i klasztornych) diecezji krakowskiej.

W "Liber beneficiorum" wymienia Długosz ówczesnych właścicieli Szczepanowa, mówi też o ufundowanym przez siebie kościele oraz o miejscowościach należących do parafii szczepanowskiej.
Na uwagę zasługują też opracowania, w których znaleźć można materiały do średniowiecznych dziejów Szczepanowa.

Najwięcej informacji o Szczepanowie zdaje się zawierać praca ks. St. Bełcha "Święty Stanisław, biskup- męczennik, patron Polaków". Autor poświęca obszerny rozdział rodzinnej miejscowości św. Stanisława. Znajdziemy tu wiadomości o rodzicach Biskupa, ich pochodzeniu, herbie i stanowisku społecznym. Podaje też Bełch teorie na temat zbudowania pierwszego w Szczepanowie kościoła i początków parafii, a nawet zamieszcza kilka legend o św. Stanisławie, które lud szczepanowski przechowuje w pamięci. Wyjaśnia też pochodzenie nazwy "Szczepanów".

Informacje o pochodzeniu pierwszych właścicieli Szczepanowa oraz potomków rodu znaleźć można w pracy J. Chwalibińskiej pt. "Ród Prusów w wiekach średnich". Autorka próbuje m.in. wyjaśnić związek rodu Turzynitów i Prusów.

Wiadomości o herbie Turzyna-Prus zawiera praca F. Piekosińskiego " Heraldyka polska wieków średnich" oraz książka M. Cetwińskiego i M. Derwicha "Herby, legendy, dawne mity".

Najobszerniejsze informacje dotyczące ufundowanego przez J. Długosza w 1470 r. kościoła parafialnego w Szczepanowie zebrał ks. A. Seidler w pracy magisterskiej pt. "Długoszowski kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny w Szczepanowie".

Mecenatem Długosza w dziedzinie architektury zajął się A. Buczek w artykule pt. "Mecenat Jana Długosza w dziedzinie architektury", zamieszczonym w "Dlugossiana, Studiach Historycznych w Pięćsetlecie śmierci Jana Długosza".

W rozdziale tym omówione zostały istotne dla średniowiecznych dziejów Szczepanowa materiały źródłowe i opracowania. Pozwalają one na stosunkowo skromną rekonstrukcję historii miejscowości. Przy pomocy tych materiałów możemy wnioskować o pochodzeniu właścicieli Szczepanowa, wyjaśnić nazwę wsi, odtworzyć początki i rozwój parafii oraz zapoznać się bliżej z najcenniejszym szczepanowskim zabytkiem, jakim jest Długoszowy kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny.

RÓD TURZYNITÓW I PRUSÓW

A. POCHODZENIE

ROZDZIAŁ II

Pierwszymi, o których wiemy, właścicielami Szczepanowa byli rodzice św. Stanisława : Wielisław i Bogna. Jan Długosz w Żywocie św. Stanisława pisze , że wywodzili się oni z Prus i herbem Prus się pieczętowali; pochodzenie zaś rodu o tym zawołaniu wywodzi się od trzech staropruskich książąt pogańskich, którzy popełniwszy zbrodnię w Prusach, schronili się w Polsce i tu się rozmnożyli. Przeświadczenie, że rodzice św. Stanisława pochodzili z domu Prus, przyjęło się u autorów z końca XVI w. i późniejszych. Utożsamiano to pochodzenie z narodowością pruską (m.in. M. Kromer). Już u początków państwa polskiego mamy do czynienia z przybyszami z Prus na ziemie polskie. Średniowieczne zapiski sądowe i heraldyczne z terenu Mazowsza dowodzą istnienia rycerzy o cudzoziemskich imionach, którzy udowadniając swoje szlacheckie pochodzenie, powoływali się na "iura Prussorum", "ius Prussithorum", "Pruschow prawo", a siebie nazywali "Prusovye", "Prussy", "Pruschy", "Prutheni". Dowodem szlachectwa tego rodu miał być przywilej wystawiony 15.X.1345 r. przez książąt mazowieckich: Ziemowita i Kazimierza Trojdenowiczów, którego odbiorcami byli potomkowie : Lykoty, Zbąda, Thulokaity, Santora, Bnychyla i Dobrogosta rycerzy o cudzoziemskich imionach. Imiona takie spotyka się w dokumentach i kronikach krzyżackich w Prusach Wschodnich- określają one starych Prusaków, a więc rycerze ci byli obcymi przybyszami na terenie Polski.

Odbiorcy przywileju z 1345 r. najprawdopodobniej pochodzili z Prus, a swoje pochodzenie podkreślali nadawaniem pruskich imion w swej rodzinie.

Wg Długosza protoplaści tego rodu, żyjący w Prusach wywodzili się z warstwy nobiles, principes, primores. J. Chwalibińska stwierdza, że Prusy terytorialnie były podzielone na okręgi zwane "terra", a nobilowie byli w nich naczelnikami wojskowymi i mieli decydujący głos na wiecach plemiennych. Zwano ich: Kunig, rex, principes; nie byli jednak panującymi.~s~ Gdyby ród Prusów pochodził z tej właśnie warstwy, znalazłoby to odbicie w tradycji i imiennictwie rodu. Tak się nie stało, dlatego też prawdopodobnie zostało to przez Długosza wymyślone. Protoplastów Prusów należy jednak szukać wśród pospolitego rycerstwa.

Zawołanie rodu pozwala wnioskować, że jest to nazwa o charakterze przezwiskowym. Mogli ją przyjąć sami lub też została im narzucona jako przezwisko, by odróżnić ich od ludności tubylczej i określić ich pochodzenie. W Prusach musieli nazywać się inaczej. Po przybyciu do Polski ich związek ze starą ojczyzną zaczął się rozluźniać przyjęli proklamę, potem herb, czego nie praktykowano w Prusach. Gdyby bowiem tak było, przenieśliby swój herb z Prus na Mazowsze. Herb półtora krzyża wskazuje na to, że otrzymali go w Polsce, prawdopodobnie w związku z przyjęciem chrześcijaństwa. Długosz podaje jako powód przybycia rodu do Polski konflikt jaki powstał między kilkoma jego przedstawicielami a Krzyżakami. Jego zjawienie się w Polsce ustala na początek XIII w., w związku z podbojem Prus przez Zakon. Nie istnieją jednak żadne źródła, dotyczące tych wydarzeń.

Znane są informacje o dwóch powstaniach pruskich 1242-1249 i 1261-1274, podczas których w Prusach odbywały się krwawe rzezie. Wiadomo też, że Krzyżacy starali się przyciągnąć pewne warstwy społeczeństwa pruskiego, by uczynić z nich sprzymierzeńców. W tym celu hojnie obdarowywali ich dobrami. Możni jednak nie zawsze przechodzili na stronę najeźdźcy, lecz walczyli z resztą narodu przeciw Krzyżakom. Potem musieli szukać schronienia na obcym terenie- na Litwie i na Mazowszu. Przybywanie ludności z Prus do Polski odbywało się też w czasie pokoju. Było to spowodowane graniczeniem ze sobą tych ziem, stosunkami handlowymi, gospodarczymi, więzami krwi.

Mazowsze było najstarszym terenem rodu Prusów w Polsce. Tutaj członkowie rodu osiedlani byli na terytorium księcia i stanowili prawdopodobnie jego ludność służebną, która pełniła posługi gospodarcze czy obronne, później być może wchodząc stopniowo w grono rycerzy.

Poza Mazowszem przedstawicieli tego rodu można spotkać prawie we wszystkich dzielnicach Polski. W Sieradzkim i Łęczyckim Prusowie tworzyli odrębną grupę rodową. W Wielkopolsce osiedleni byli potomkowie dawnych pruskich osadników książęcych, o których pierwsze wzmianki mamy z XIII w. W Małopolsce mamy do czynienia z odrębną grupą szlachty, która w XVI w. używa zawołania "Prus", ale jej pierwotnym zawołaniem było "Turzyna".

Według Piekosińskiego była to pierwsza proklama Prusów, a więc z Małopolski wywodzą się późniejsi przedstawiciele tego rodu.

Piekosiński powołuje się na Długosza, który w "Liber beneficiorum" wymienia licznych przedstawicieli herbu Prus, nazywając ich "de progenie Sancti Stanislai", o których wiedziano, że używali zawołania "Turzyna".

Rycerze posługujący się zawołaniem "Turzyna", powoływali się na pochodzenie z rodu św. Stanisława. Pierwsze informacje o tym pochodzą już z początku XIII w. W "Żywocie mniejszym św. Stanisława", który powstał około roku 1230, jego autor, Wincenty z Kielc, mówi, że we wsiach: Rabie i Szczepanowie żyją jeszcze rycerze, uważający się za prawnych potomków ojca św. Stanisława. Zdaniem Chwalibińskiej można przyjąć, że już na przełomie XII i XIII w. w Szczepanowie i Rabie mieszkali ludzie, którzy powoływali się na wspólnotę rodową ze św. Stanisławem i przypisywali mu założenie parafii w Szczepanowie.

Świadomość łączności z biskupem rosła wraz z popularyzowaniem jego kultu w okresie kanonizacji. Punkt kulminacyjny natomiast osiągnęła w wieku XIV, po czym gorliwe początkowo przywiązanie do zawołania Świętego zaczęło maleć.

Wincenty z Kielc mówi, że potomkowie biskupa osiedleni byli za jego czasów w Rabie i Szczepanowie. Prawdopodobnie chodzi tu o dwie sąsiadujące ze sobą miejscowości. O ile z odnalezieniem Szczepanowa nie ma problemu, to z lokalizacją Raby jest kłopot. Jedna z rodzin o zawołaniu "Turzyna" posiadała w II poł. XIV w. wieś Czasławice n. Rabą, które zamieniła z Kazimierzem Wielkim w 1364 r, na wieś Mokrzeska, "sąsiadującą przez drogę ze Szczepanowem".

Te Czasławice mógł mieć na myśli Wincenty z Kielc. Była to może wieś nad Rabą albo wieś początkowo zwana Rabą, która zmieniła później nazwę na Czasławice prawdopodobnie od imienia jednego z jej właścicieli - Czasława.

W tych to Czasławicach w II połowie XIV w. żył Turzynita Czasław oraz jego bracia: Miczka, Mszczuj, Andrzej i Jaśko. Oddali oni Kazimierzowi Wielkiemu Czasławice w zamian za wieś królewską Mokrzeska. Ich nowa wieś otrzymała prawo niemieckie. Od tej pory Czasław z braćmi podpisują się "z Mokrzesk" lub "ze Szczepanowa", gdzie także mieli posiadłości i prawo patronatu nad kościołem parafialnym, założonym według tradycji przez św. Stanisława.

O mieszkańcach Szczepanowa, Czasławic i Mokrzesk dowiadujemy się nieco ze źródeł. Są to potomkowie rodziny św. Stanisława, a pierwsze informacje o nich pochodzą z I połowy XIV w. Z lat 1320-1330 mamy wiadomości o nieznanym z imienia ojcu wyżej wymienionych pięciu braci z 1364 r. Miczka i Jaśko występują w dokumentach tylko raz w 1364 r. Mszczuj z żoną Klarą mają syna Mikołaja o przezwisku Kassube. Czasław świadczy wraz z Mszczujem w 1389 r., że jest Turzynitą; umiera on przed 1402 r. Do 1400 r. występuje Andrzej z żoną Świętochną z Mietniowa. Oprócz nich w Mokrzeskach i Szczepanowie żyją w tym czasie Turzynici: Imram i Pełka - bracia, z rodzoną siostrą Elżbietą i siostrą stryjeczną Świętochną, córką Andrzeja z Mokrzesk, a żoną Andrzeja z Mietniowa.

Z 1415 r. pochodzą informacje o tym, że Stanisław z Mokrzesk świadczył jako Turzynita.

Turzynici oddali Kazimierzowi Wielkiemu chyba nie całe Czasławice w 1364 r., bo jeszcze w I połowie XV w. żyje tu jakiś Czasław Turzynita, a w 1389 r. jakiś Mikołaj ma sprawę z Turzynitą ze Znamirowic. Wszyscy ci rycerze, mający posiadłości w Mokrzeskach, Szczepanowie i Czasławicach, zaczynają sprzedawać swe działy w I poł. XV w., w większości Leliwitom. W "Liber beneficiorum" Długosz wymienia jako właścicieli Mokrzesk i Szczepanowa Leliwitów, wspominając jedynie, że plebanem w kościele w Szczepanowie jest Stanisław Żabka, Turzynita. Był on chyba jednym z ostatnich, jeśli nie ostatnim Turzynitą, związanym ze Szczepanowem.

Jeśli chodzi o inne osady Turzynitów w Małopolsce, to spotkać je można w zasadzie tylko na terenie województwa krakowskiego. Występowały one w otoczeniu majątków innych rodów małopolskich. Wsie Turzynitów leżały przeważnie nad Nidzicą i Śreniawą. Pod Krakowem otaczały gród krakowski od północy i zachodu. Większe skupisko osad Turzynitów rozlokowane było w okolicy Nowego Sącza i Czchowa, równolegle do biegu Dunajca. Było to stare XIII - wieczne osadnictwo o charakterze wojskowym (biegło wzdłuż linii strategicznej, utworzonej przez Nidzicę, Śreniawę i Dunajec), którego celem była osłona grodów w walkach książąt dzielnicowych.

" Z obrazu rozsiedlenia Turzynitów w Małopolsce niewiele możemy wywnioskować ani o początkach tego rodu, ani o jego gnieździe, ani o ewentualnym związku z rodem Prusów.

Brak imion pruskich w rodzie, odrębne terytorium osadnicze, późne zjawienie się u nich zawołania "Prus", każe się domyślać, że ten związek wynikał raczej z jakichś powodów zewnętrznych, a tymi mogło być przede wszystkim podobieństwo elementów wzrokowych na tarczy herbowej".

B. HERB TURZYNA I PRUS

Fotografie herbu

Wincenty z Kielc w "Żywocie mniejszym" pisze o rycerzach szlachetnego rodu, żyjących w Rabie i Szczepanowie, którzy podają się za dziedziców i prawowitych następców św. Stanisława i jego przodków. W końcu XIV i XV w. zubożali potomkowie rodów, o których pisał Wincenty z Kielc, musieli sądownie bronić swego szlachectwa i przy okazji zeznawali, że "pochodzą ze znaku św. Stanisława, biskupa krakowskiego z pastorałem biskupim, zawołania "Turzyna", czyli półtora krzyża z dodatkiem biskupiego pastorału".
Długosz pisząc o ojcu św. Stanisława podaje przy imieniu wygląd herbu: "biały czy błękitny półtórakrzyż na czerwonym polu"; nie mówi przy tym o pastorale, ani o zawołaniu "Turzyna". W innym miejscu jednak pisze o rycerzach z rodu św. Stanisława, mieszkających we wsi Wojakowa i nazywa ich "Prussy" inaczej Dobroczewscy. Herb "Prussy" określa tak samo jak herb św. Stanisława; nie podaje jednak kolorów. Ród o tym zawołaniu wywodzi od trzech książąt pruskich, którzy zabili Wielkiego Mistrza Krzyżackiego i musieli szukać schronienia w Polsce, gdzie też się osiedlili.

Pogląd o pochodzeniu św. Stanisława z rodu Prus rozpowszechniony został przez autorów herbarzy od końca XVI w. m.in. przez B. Paprockiego, J. Bobrowicza czy H. Stupnickiego, który cofa początek herbu Prus I (półtora białego krzyża i zawołanie "Turzyna") do początków Polski, kiedy na dwór księcia polskiego przybył jakiś książę pruski i z jego rodu wyszło 76 gałęzi rodowych m.in. Przeździeccy.
Heraldycy wyróżniają trzy odmiany herbu Prus. Według legendy Prusowie mieli pochodzić od trzech braci, książąt pruskich, którzy wiedząc o tym, że mistrz krzyżacki jest do nich wrogo usposobiony, sprzedali swoje dobra i przenieśli się do Polski, następnie najechali na państwo krzyżackie, zabijając przy tym mistrza i wielu komturów.

Odmiany herbu Prus tłumaczono w ten sposób, że bracia do swego pierwotnego godła - półtora krzyża - dodawali herby swoich żon.

I tak: herb Prus II ma dodane dwie kosy, zwrócone ostrzem do siebie, ponieważ w wojnie Kazimierza Odnowiciela z buntownikiem Masławem, wojskiem królewskim dowodził rycerz herbu Prus. Po wojnie ożenił się z córką Masława i dodał do swego godła jej herb: dwie kosy. Nazwano go odtąd: wilcze kosy.

Herb Prus III zwany "Nagody" przedstawia pod krzyżem kosę i pół podkowy, a przy hełmie nogę. Według legendy żoną trzeciego z Prusów była panna z rodu Pobogów, dlatego też umieszczono podkowę w herbie; nogę zaś dodano na pamiątkę tego, że Sobor Prus utracił na wojnie tę kończynę, a książę Bolesław przysłał mu złotą protezę. Ten motyw jest podobny do herbu "Złota goleń" i "Nowina" , nawiązuje do autentycznych historii ofiarowania komesowi Żelisławowi złotej ręki. Dlatego też chyba Marcin Bielski w "Kronice polskiej" twierdził, że matka św. Stanisława była z domu Złotogoleńczykówna.
Według Piekosińskiego jeśli ród św. Stanisława miał herb półtora krzyża, to był to herb Turzyna, a nie Prus. Zawołanie "Turzyna" pochodzi zaś od praojca rodu, jakiegoś Tura. Tenże Tura był prawdopodobnie bratem Słubicy, a ten z kolei był praojcem rodu polskiego Turzynów- Słubiców i jego współzałożycielem w latach 867-900.

Jeśli chodzi o herb, to Piekosiński twierdzi, że tłumaczy się go błędnie.
Średniowieczne zapiski nie nazywają znaku półtora krzyża Prusem, ale Turzyną. W XIV i na początku XV w. dodano do tego herbu znak zakrzywionej laski (tzw. krzywaśń). Do końca jednak nie wiadomo jakie zajmował miejsce przy znaku głównym- z boku czy u góry.

Krzywaśń miała symbolizować pastorał św. Stanisława. Od 1423 r. znak pastorału zanika, był to bowiem tylko przejściowy dodatek przyjęty na pamiątkę przynależności św. Stanisława do rodu Turzynitów. Ponieważ nie przyjęły go wszystkie rodziny tego rodu, zarzucono go w końcu. Zdaniem Piekosińskiego przyczyn tego zjawiska należy upatrywać w średniowiecznym prawie polskim, które stanowiło, że w razie bezpotomnej śmierci członka jakiegoś rodu, majątek jego dziedziczyli ci, którzy używali tego samego, co on herbu. Ten kto zmieniał swój herb, pozbawiał się prawa dziedziczenia ewentualnego spadku. Prawo to nie zmieniało się tylko wówczas, gdy cały ród zmieniał swój herb.

Turzynici, którzy w XIV w. dodali do swego herbu krzywaśnię, sądzili z pewnością, że cały ich ród przyjmie ich dodatek. Ponieważ tak się nie stało, porzucili znak pastorału , by nie być wykluczonymi ze spadku po współrodowcach, którzy tego znaku nie przyjęli.

Mimo stopniowego zaniku zakrzywionej laski, herb półtora krzyża nadal zwie się Turzyną aż do 1455 r. Wtedy bowiem podczas wojny Polski z Prusami przybywa do Polski bogaty Turzynita, Wacław Petryczyn. Jego przodkowie przenieśli się z Małopolski do Prus, by walczyć z pogaństwem. Tu wstąpili do wojsk zakonu krzyżackiego, dorabiając się przy tym wielkiego majątku. W czasie wojny pruskiej tenże Wacław Petryczyn przypomniał sobie polskie pochodzenie i wraz z 300 zbrojnymi rycerzami przeszedł na stronę króla Kazimierza Jagiellończyka. Za zasługi król uszlachetnił mu jego herb, dodając do półtora krzyża Pogoń mniejszą, czyli ramię zbrojne z wyciągniętym mieczem i zawołaniem Prusak.

Wówczas Turzynici małopolscy byli już zubożałą szlacht i nie było ich stać na formowanie własnej rodowej chorągwi na wyprawę wojenną. Gdy zjawił się wśród nich ich współrodowiec, bogaty Petryczyn, stanęli pod jego chorągwią, przyjmując też jego zawołanie: "Prusak" (Prus).

Zatrzymali jednak swój herb: półtora krzyża, dodając do niego ramię zbrojne z dobytym mieczem.
Od tego czasu proklamacj a "Turzyna" dla herbu półtora krzyża zaczyna zanikać, a w końcu całkiem wychodzi z użycia. zastępuje je zawołanie: " Prus".

Odmienne stanowisko przyjmuje Franciszek Buczys.
Według niego św. Stanisław nie miał herbu, ponieważ herby pojawiają się w Polsce dopiero pod koniec XIII w.

Wspomniani u Długosza pruscy książęta mogli przyjąć znak podobny do herbu Szczepanowski, nadali mu nową nazwę i rozpowszechnili legendę o pruskim pochodzeniu św. Stanisława. Buczys uważa, że herb Prus (Turzyna) może być symboliczną historią św. Stanisława: czerwone pole oznacza męczeńską krew, biały podwójny krzyż to oznaka godności arcybiskupiej, którą w XIII w. przypisywano biskupom krakowskim, ucięte prawe ramię dolnej poprzeczki na krzyżu może być dodatkową oznaką męczeństwa lub wyrażać utratę godności arcybiskupiej przez biskupów krakowskich.

Wywód Buczysa nie przyjął się wśród historyków, którzy w większości stwierdzają zgodnie, że nazwa "Prus" dla herbu półtora krzyża, określonego wcześniej mianem "Turzyna", przylgnęła dopiero w II połowie XV w. Święty Stanisław, a więc i jego rodzice: Wielisław i Bogna, jedni z pierwszych właścicieli Szczepanowa, pochodzili z rodu Turzynów, a nie Prusów.

DZIEJE SZCZEPANOWA OD JEGO POCZĄTKÓW (X-XI W.) DO KOŃCA XVI W

ROZDZIAŁ, III

Szczepanów jest jedną z najstarszych miejscowości, która poszczycić się może posiadaniem kościoła wkrótce po wprowadzeniu w Polsce chrześcijaństwa. Jeśli bowiem przyjąć, że fundatorami tegoż kościoła byli rodzice św. Stanisława, musiał on powstać już w latach 30-tych XI w., a może nawet wcześniej.
Od tego czasu tworzą się zalążki szczepanowskiej parafii, która coraz bardziej rozwija się, a jej historia wiąże się ściśle z kultem św. Stanisława. O Szczepanowie wspominali kronikarze i historycy, pisząc o św. Stanisławie.

Miejsce jego narodzenia odwiedzali królowie polscy, jak Władysław Jagiełło czy Jan Kazimierz. Tu przybywały i przybywają do dziś liczne rzesze pielgrzymów, zwłaszcza w porze dorocznych odpustów: w kwietniu, maju i lipcu, a w naszym stuleciu obchodzono w Szczepanowie bardzo uroczyście jubileusz 900-lecia urodzin (w 1936 r.) i śmierci (w 1978 r.) św. Stanisława.

Mimo, że Szczepanów jest tak znaną miejscowością, nie doczekał się odrębnego opracowania monograficznego, co spowodowane jest brakiem dostatecznej ilości materiałów źródłowych.
W rozdziale tym postaram się wyjaśnić nazwę miejscowości oraz przedstawić początki i rozwój parafii szczepanowskiej w średniowieczu. Przedmiotem moich rozważań będzie też kościół ufundowany przez kanonika krakowskiego i prawdopodobnie proboszcza szczepanowskiego, Jana Długosza w 1470 r. Zajmę się także bliżej kolejnymi właścicielami Szczepanowa od jego początków aż do XVI w.

A. NAZWA

Nazwa "Szczepanów" pochodzić może od założyciela tej miejscowości, jakiegoś Szczepana lub Stefana. Według Franciszka Piekosińskiego nazwy wsi zakończone na -ów pochodzą prawdopodobnie od imion własnych osobowych i mogą wskazywać na nazwiska założycieli, praprzodków lechickiego szczepu, którzy przywędrowali do Polski z Azji w VI w. naszej ery. Zdaniem Feliksa Konecznego, Szczepanów pochodzi od imienia Szczepan; Karol Buczek twierdzi, że miejscowości o nazwie pochodzącej od imion chrześcijańskich wywodzić się mogą z okresu wczesnohistorycznego, ale nazwy te są późniejsze od nazw, które wzięły swoją genezę od cech miejscowych. Szczepanów, początkowo nazwany Stepanów lub Stephanów może pochodzić od chrześcijanina o imieniu Stefan, Stephanus. Później wymowę tego imienia zmieniono na Szczepan. Pozwala to wnioskować, że wieś Szczepanów mogła powstać jeszcze w czasach obrządku cyrylo- metodiańskiego czyli w IX w., kiedy istniało państwo Wiślan. Wówczas bowiem kwitnął kult św. Szczepana, pierwszego męczennika, zwłaszcza na Wschodzie. Według Stanisława Adamczyka nazwa Szczepanów wywodzi się od żywicznego drzewa sosnowego, zwanego "szczepa", tak jak nazwa sąsiadującego ze Szczepanowem Przyborowa pochodzi od położenia tej wsi przy borze.

GENEZA I ROZWÓJ PARAFII W SZCZEPANOWIE

Oba najstarsze Żywoty św. Stanisława przypisują zbudowanie kościoła w Szczepanowie św. Stanisławowi, który miał też osobiście ten kościół konsekrować.

Długosz uważa, że kościół był fundowany przez rodziców św. Stanisława.
W Polsce ówczesnej było mało kościołów, zdawał sobie z tego sprawę Wielisław, który za radą swojej żony Bogny zbudował kościół w Szczepanowie, "uposażył duchownych i sprawił kosztowne szaty liturgiczne, złotem i srebrem błyszczące naczynia oraz wszystko, co było potrzebne do odprawiania nabożeństw. "
Kapłani i ministrowie mieli otrzymywać dochody z dziesięcin. Kościół stał się miejscem medytacji i modlitw dla mieszkańców Szczepanowa, a przede wszystkim dla Wielisława i Bogny, których pobożność budziła podziw otoczenia. Mieli oni szczególne nabożeństwo do Św. Marii Magdaleny.

Nie mogąc doczekać się potomka (przez 30 lat), starzy małżonkowie ufundowali kościół jako votum o uproszenie syna, ślubując Bogu, że jeśli się narodzi, poświęca go stanowi duchownemu. Być może kościół ten wybudowany został już po urodzeniu św. Stanisława jako votum dziękczynne.
Władysław Abraham przyjmuje przekaz Długosza o zbudowaniu kościoła przez rodziców, ale zaprzecza jakoby mieli oni utworzyć także parafię. Jego zdaniem w Polsce nie było wtedy jeszcze parafii, istniały tylko kaplice pańskie, przy których osadzano kapelanów.

Jerzy Dowiat twierdzi, że w XI w. powstawały kościoły prywatne w rezydencjach fundatorów i nie należy ich utożsamiać z późniejszymi kościołami parafialnymi. Te pierwsze kościoły miały służyć przede wszystkim chwale Bożej i wygodzie fundatora, który w ten sposób zapewniał sobie i swojej rodzinie miejsce pochówku, a za życia mógł oczekiwać modlitwy, rady i pomocy od kapelana osadzonego przy kościele. Kapelani mieli pozwolenie od biskupa na pełnienie niektórych duszpasterskich posług dla pana, jego rodziny i otoczenia, przede wszystkim chrztów i pogrzebów. Do końca XII w. w diecezji krakowskiej było takich kościołów około 200, a w całej Polsce od 500 do 1000. Nie mogą one jednak być nazwane parafialnymi, mimo, że miały pewne cechy takich kościołów, bowiem zasięg ich oddziaływania był różny, przeważnie niezbyt szeroki, nie określany żadnymi aktami władz kościelnych. W Polsce jedyną znaną kościelną jednostką administracyjną była wówczas diecezja, a władzę nad wiernymi sprawowali biskupi. Dopiero w XIII w. nastąpił podział administracyjny diecezji na mniejsze jednostki: archidiakonaty, dekanaty i parafie. Parafia stała się odtąd podstawową jednostką terytorialną Kościoła, tworzoną na bazie istniejących dotychczas kościołów prywatnych i grodowych.

Zdaniem S. Bełcha mimo iż nazwy "parafia" i "proboszcz" ustaliły się później, to organizacje, odpowiadające tym nazwom istniały i działały wcześniej, gdyż już od VI w. parafią zwano wiejskie okręgi, którym przewodzili wiejscy kapłani.

Skoro więc w II połowie XI w. istniał w Szczepanowie kościół i rezydował w nim kapłan, można odnieść do tamtych czasów istnienie czegoś w rodzaju parafii w Szczepanowie. Nie miała ona na pewno typowych cech parafii z XIII w., ale stanowiła jej zalążek.
Jednakże najstarsza wzmianka o Szczepanowie jako parafii pochodzi dopiero z XIV w. z wykazów świętopietrza w latach 1325- 1327. W późniejszych dokumentach tego rodzaju znaleźć można imiona kapłanów zatrudnionych w Szczepanowie. Najstarsza taka informacja pochodzi z roku 1397, kiedy wymieniony jest "Franczko kapelan de Scepanow", następnie w roku 1397 "Wojciech pleban de Szczepanow", a w 1401 r. inny "Wojciech pleban Szczepanow", w 1461 "Piotr pleban de Scepanow" i "Stanisław pleban de Scepanow" w 1491 r.

W 1459 r. przebywał w Szczepanowie ksiądz Mikołaj z Jadownik, był chłopem z pochodzenia; urodził się w Jadownikach Podgórnych koło Brzeska. Prawdopodobnie uczył się w jednej z licznych wtedy szkół parafialnych lub w gimnazjum pauperum w Krakowie. W każdym razie zdobyte wykształcenie pozwoliło mu swobodnie przepisywać traktaty teologiczne w języku łacińskim. Był więc Mikołaj z Jadownik średniowiecznym bibliofilem.

Nie wiadomo dokładnie w jakim charakterze przebywał ksiądz Mikołaj w Szczepanowie: czy był tu wikarym, czy tylko gościem ówczesnego proboszcza. Będąc w Szczepanowie przepisał dwie książki ważne dla średniowiecznej literatury kościelnej: "Homilie Grzegorza papieża na Ezechiela" oraz "Homilie Grzegorza papieża na Ewangelie", poprzedzone listem do Sekundyna, biskupa Taorminy "Homilie na Ezechiela" zostały zaopatrzone przez Mikołaja łacińskim dopiskiem:
"Kończy się homilia dwudziesta druga Świętego Grzegorza papieża, na Ezechiela proroka, koniec tego w Szczepanowie w najbliższą środę po Prokopie, która była 10 lipca roku Pańskiego 1459 przez Mikołaja z Jadownik, kapłana diecezji krakowskiej, chwała Jezusowi."
"Homilie na Ewangelie" zaopatrzył zaś dopiskiem:
"Kończy się homilia czterdziesta w Szczepanowie, czyli gdzie się narodził św. Stanisław, w piątek (na marginesie: w wigilię narodzenia Marii), miesiąca szóstego 1459 r., ręką Mikołaja z Jadownik krakowskiej diecezji wszystko ukończone było dwoma i pół piórami, wodę pijąc i jagody jedząc"; i dopisek po polsku: "chwała bańdź thobije jesu criste".
W tym czasie Szczepanów był raczej biedną parafią.
Wg Długosza, który miał tu być ponoć proboszczem, drewniany kościół w Szczepanowie był bardzo ubogi, nie wart nawet "sześciu skojców".

Musiał to być już drugi z kolei kościół, gdyż pierwszy, ufundowany przez rodziców św. Stanisława lub jego samego, zawalił się ze starości z początkiem XIII w., o czym pisze Wincenty z Kielc. Po zniszczeniu się tego kościoła zbudowano drugi, prawdopodobnie pod tym samym wezwaniem św. Marii Magdaleny. Nie wiadomo jednak czy miało to związek z kanonizacją świętego Stanisława w 1253 r. czy może wcześniej.

Długosz pisze w "Liber beneficiorum", że kapelanem w Szczepanowie był Stanisław Żabka herbu Prussy. Odprawiano tu wówczas trzy odpusty w roku: na św. Marię Magdalenę w lipcu, 8 maja- na pamiątkę przeniesienia zwłok św. Stanisława ze Skałki na Wawel i 21 kwietnia- w dniu jego męczeństwa. Długosz wspomina też, że Władysław II, król polski co roku odprawiał w Wielkim Poście nabożeństwo w Szczepanowie, a potem długo samotnie się modlił; zapisał on kościołowi tutejszemu 10 grzywien z królewskiego miasta Uście, którą to należność otrzymywał kościół przez wiele lat; ale Klemens Wątróbka ze Strzelec, herbu Oksza przepisał tę darowiznę na swojego syna i krewnych, korzystając z okazji, że proboszcz zgubił akt donacyjny.


                 

Strona główna

Aktualności



1978 rok - ks. kardynał Karol Wojtyła w Szczepanowie

ZOBACZ



2003 rok - ks. kardynał Jozef Ratzinger w Szczepanowie 

ZOBACZ


Kontakt


Moje Gadu-Gadu

Księga gości


Copyright by Parafia Szczepanów
Designed ad maiorem Dei gloriam
Kontakt: [e-mail]